Wielka wyprawa do Przełęczy Gibasowej w Beskidzie Małym rozpoczęła się w sobotę 28 kwietnia. Plan podróży: Czeladź – Katowice – Bielsko Biała – Ślemień. Tu było nas czworo: ja, Ela, Sławek i Piotrek, w takiej grupie udaliśmy się do Staszka na Gibasówke.
Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Po przywitaniu rozpakowaliśy się, zjedliśmy i dalej w trase. Udaliśmy się do podziemnych grot, do jednej udało mi się wejść, ale były tam ogromne pająki więc do następnych nie wchodziłam :D Free Image Hosting at www.ImageShack.us>
Wieczorem oczywiście ognisko, kiełbaski i piwo:
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Z samego rana męska część grupy udała się do Ślemienia po jeszcze dwie Basie
Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Około godziny 10 wyruszyliśmy w długą drogę na Leskowiec (922 m. n. p. m.). Pogoda nie dopisała ale szło się dobrze
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
W drodze powrotnej zeszliśmy do Groty Komorowskiego, gdzie zrobiliśmy małe ognisko i pekliśy sobie chleb:)
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
W domku byliśmy około godziny 16. Moje nogi odmówiły posłuszeństwa :) wieczorem znowu ognisko, kiełbaski i...
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Po takim dniu spało się wyśmienicie :) Niestety rano trzebabyło się żegnać. Droga do Ślemienia była długa... ale dotarliśmy
Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Stąd już tylko dojechać do domu.
Było niesamowicie, bawiłam się świetnie, troche się zmęczyłam:) W końcu jakiś udany wyjazd:) Brakowało tylko jednej osoby - Tomka... Mam nadzieje że kiedyś z nim wybiorę się na taką wyprawe:)

Dodaj komentarz

Na niedzielnym spacerze z Tomkiem zrobiliśmy kilka zdjęc. To podoba mi się najbardziej :)

Free Image Hosting at www.ImageShack.us
Nasze cienie miały conajmniej z 8 m długości i stawały się coraz dłuższe :) a potem zniknęły...

Są też fontanny i ja oczywiście :) niestety nie wyszły najlepiej :/

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

Free Image Hosting at www.ImageShack.us Free Image Hosting at www.ImageShack.us

1 komentarz

W piątek chciałam się w końcu wybrać do lekarza, bo 39 stopni gorączki na uczelni i w pracy to nic przyjemnego. Udałam się na przychodnie gdzie przyjmował jeszcze pan doktor R... W rejestracji chciałam wyjąć katre ale pani w okienku poinformowała mnie że pan doktor nie przyjmie dziś już więcej pacjentów ponieważ chce wyjść wcześniej. Wyszłam z nadzieją że przyjde wieczorem na dyżur, niestety nie byłam w stanie podnieść się z łóżka. W sobote po raz kolejny poszłam na przychodnie. Tym razem już pani doktor K... spóźniła się pół godziny. W końcu przysza moja kolej, weszłam do gabinaetu i powiedziałam że od kilku dni się źle czuję, po czym zaczeła na mnie krzyczeć dlaczego przychodze do niej z kilkudniową chorobą i że mnie teraz nie powinna przyjąć. Starałam się być spokojna (choć u mnie o to ciężko w takich sytuacjach) i tłumaczę jej że niestety nie mogłam przyjść wcześniej bo studiuję i pracuje. Na co pani doktor z ironią pyta "a dziś pani nie studiuje?". Miałam ochote wyjść ale się opanowałam, zbadała mnie, przepisała leki w w końcu mogłam wyjść. W aptece okazało się że część leków jaki przepisała mi wyżej wymieniona pani doktor K... została wykreślona z rejestru i nie nie można już ich kupić. Z pomocą fajmaceutki wybrałam zestaw tabletek i mogłam spokojnie iść do pracy.
A popołudniu pojechałam do Tomka i było bardzo miło :)

3 komentarze

Orzechy w miodzie... mniam... :)
Bawię się dziś w kuchni :) Jest wesolutko i bardzo smacznie :)

1 komentarz

Dziś w końcu mogłam zalogować się na mojego jabbera:) Przedewszytkim chciałam podziękować Pawłowi który bardzo pomógł mi w jego założeniu i wytłumaczył jak to mniejwięcej działa, a bez niego bym sobie sama z tym wszystkim nie poradziła:) Dziękuję Ci serdecznie Pawełku:* Już od jakiegoś czasu chciałam pisać takiego bloga ale nie mogłam się zdecydować i nie miałam zielonego pojęcia jak to zacząć. Właściwie zdecydowałam się wczoraj podczas długiego spaceru poprosiłam o pomoc odpowiednią osobę:) i oto jestem:) No to zaczynamy:D

1 komentarz

Powered by Jogger.PL and Tarski · Ported by alberht